Pieta Monte Cassino

1964-66, drewno topolowe polichromowane, 145 x 75 x 32 cm.

Gdy przyszła wojna, zobaczyłem innych ludzi, ludzi bez godności. Zobaczyłem, jak ludzie godność tracili. Postanowiłem mówić o ludzkim cierpieniu, w ten sposób z ludźmi nawiązywać kontakt. Zrobiłem dużo piet. Bardzo byłem przywiązany do tematu macierzyństwa. Miałem przed oczami wizję matek żegnających swych synów idących na akcję. W ich oczach była i troska, i duma, i miłość. Nigdy nie płakały. Twarze matek poległych wyrażały niemy ból. I miłość, czy to był młodzieniec, czy człowiek dorosły, sam mający już dzieci.

Antoni Rząsa

2017 © Galeria Antoniego Rząsy